-W 2010 roku dużo się wydarzyło dobrych i złych rzeczy.
Ale ogólnie był to dobry rok :)
Oczywiście nie spełniłam wszystkich moich postanowien ,które sobie zaplanowałam ;) Ale mam tak co roku hihi... ale spełniło się kilka moich życzeń, marzeń :)
-Jak przejrzałam moje prace które wykonałam w 2010 roku to okazało się że więcej szyłam niż haftowałam, a zawsze było na odwrót... chyba przeprosiłam się z moją maszyną i igłą ;)
- Ze wszystkich prac w ciągu roku które zaczęłam w 2010 nie udało mi się skończyć jednej, ba nawet nie jestem w połowie, jest to ogromny anioł w samych szarościach i bardzo ciężko się go haftuje i nie idzie mi kompletnie, miałam już z tego haftu zrezygnować, ale jest dużo osób które bardzo mi kibicują i pytają ile ostatnio krzyzyków postawiłam ;) więc będe go dziubać wolniutko ;)Wzór mam na 12 kartkach A4...
-Wykonałam też przeróżne inne prace nie związane z szyciem i haftem :)
-Pierwszy raz także wziełam udział w RR :)
-Ten rok mogę więc zaliczyć do udanych (nie licząc małych niemiłych zdarzeń, ale to chyba jest nigdy do nieuniknięcia ).
-W tym Nowym Roku postanowaiłam nic nie planować :)
Los i tak zawsze toczy się sam czy tego chcemy czy nie :)
Jedynie postaram się być bardziej optymistką , szczęśliwsza i cieszyć się każdym drobiazgiem :)
Pozdrawiam Was cieplutko :)