Witam Was z kawką :)
Dziś pokażę Wam następną odsłonę obrazu " Urocze miasteczko"
Powolutku krzyżyki idą do przodu ;)
... może nie za dużo, ale widać już większość wody, rybaka...
Nawet fajnie mi się haftuje ten obrazek :), gdy tylko mam chwilkę to zasiadam do kanwy i stawiam nowe xxx :)
Miłego dnia :)
poniedziałek, 31 stycznia 2011
wtorek, 25 stycznia 2011
Powolutku rośnie...
Ja dziś tylko dosłownie na sekundkę ;)
Bo moje maluchy rozchorowały się na dobre mają anginę i prawie 40stop gorączki :(...
Wczoraj wieczorkiem udało mi się kilka krzyzyków postawić jak dzieci spały ;)
Więc tyci, tyci do przodu... :)
Ps. Bardzo dziękuję za miłe komentarze i proszę trzymajcie kciuki żeby w końcu te chorobska nas opuściły ;)...
Lecę do dzieciaczków, pa,pa...
Bo moje maluchy rozchorowały się na dobre mają anginę i prawie 40stop gorączki :(...
Wczoraj wieczorkiem udało mi się kilka krzyzyków postawić jak dzieci spały ;)
Więc tyci, tyci do przodu... :)
Ps. Bardzo dziękuję za miłe komentarze i proszę trzymajcie kciuki żeby w końcu te chorobska nas opuściły ;)...
Lecę do dzieciaczków, pa,pa...
poniedziałek, 24 stycznia 2011
Kilka krzyżyków i spódniczka mini...
Witam :)
A u mnie bez zmian choróbsko nie chce nas opuścić :( Nika niby zdrowa ale kaszle jeszcze jak rozklekotany traktor... a ja od wczoraj mam głos jakbym piła przez miesiąc hi,hi...
Za dużo wolnego nie miałam żeby coś potworzyć...
Tylko kilka krzyżyków zrobiłam w "Uroczym miasteczku"...
Uszyłam lalce od Niki mini spódniczkę ;)
spódniczkę uszyłam na maszynie i ozdobiłam pomarańczową nitką, motylek różowy haftowałam ręcznie.
***
Ps. Dyplom z teatru od Niki znalazł się w przedszkolu po mojej interwencji telefonicznej...hura... Byłam w przedszkolu ale Pani od Niki nie było, potem wieczorem spotkałam ją pod apteką ;)Po feriach go odbiorę :)
***
To na dziś tylko tyle idę się kurować ;)
Miłego dnia :)
A u mnie bez zmian choróbsko nie chce nas opuścić :( Nika niby zdrowa ale kaszle jeszcze jak rozklekotany traktor... a ja od wczoraj mam głos jakbym piła przez miesiąc hi,hi...
Za dużo wolnego nie miałam żeby coś potworzyć...
Tylko kilka krzyżyków zrobiłam w "Uroczym miasteczku"...
Uszyłam lalce od Niki mini spódniczkę ;)
spódniczkę uszyłam na maszynie i ozdobiłam pomarańczową nitką, motylek różowy haftowałam ręcznie.
***
Ps. Dyplom z teatru od Niki znalazł się w przedszkolu po mojej interwencji telefonicznej...hura... Byłam w przedszkolu ale Pani od Niki nie było, potem wieczorem spotkałam ją pod apteką ;)Po feriach go odbiorę :)
***
To na dziś tylko tyle idę się kurować ;)
Miłego dnia :)
piątek, 14 stycznia 2011
Zatęskniłam...
Zatęskniłam za haftowaniem :) W tym roku jeszcze nic nie haftowałam, tylko w grudniu drobiazgi i strasznie tęskno mi się zrobiło za jakimś obrazem :)
Więc wczoraj przejrzałam ogromny stos moich gazetek i wybrałam obraz pt. "Urocze miasteczko" :)
Obraz będzie wyglądał tak...
i przygotowałam dziś rano wszystko co potrzebne...
Może jutro w końcu uda mi się zacząć haftować :) Bo ten tydzień był tak "napięty" że nic nie mogłam zrobić, odpocząć itd.
Ps.Wczoraj Weroniczka na balu się wyszalała,bawiła się dobrze i jest bardzo zadowolona z balu :) I dziękuję Wam za pochwały jej sukienki :)
Ps.Dziś miała Jasełka z przedszkola występowali w Teatrze więc przedstawienie wyszło super :)
Jedyny minus to że kilka dni przed występem odebrali Weronice jej rolę bo dużo chorowala i raz była raz nie w przedszkolu i obawiały się Panie czy napewno wystąpi, na wszelki wypadek dały jej krótki wierszyk którego uczyłam ją w domu jak była chora, niestety nie dostała stroju jak inne dzieci i było jej dziś przykro bo na scene wchodziła pod koniec spektaklu a tak to stała bidulka na schodach :( Kilka długich tygodni uczyła się do swojej roli a tu bach odebrali jej, ale Weronika jest z tych "optymistek" i szybko zapomina i cieszyła się że chociaż wierszyk powie :)
Na koniec dostali dyplomy i nagrody, a ja sierota zgubiłam ten dyplom w drodze do domu :(... i Weronika smutna jest bo to jej pierwszy dyplom :/ W poniedziałek postaram się zdobyć duplikat a jak się nie uda to sama zrobię jej dyplom :)
Miłego wieczorku :)
Więc wczoraj przejrzałam ogromny stos moich gazetek i wybrałam obraz pt. "Urocze miasteczko" :)
Obraz będzie wyglądał tak...
i przygotowałam dziś rano wszystko co potrzebne...
Może jutro w końcu uda mi się zacząć haftować :) Bo ten tydzień był tak "napięty" że nic nie mogłam zrobić, odpocząć itd.
Ps.Wczoraj Weroniczka na balu się wyszalała,bawiła się dobrze i jest bardzo zadowolona z balu :) I dziękuję Wam za pochwały jej sukienki :)
Ps.Dziś miała Jasełka z przedszkola występowali w Teatrze więc przedstawienie wyszło super :)
Jedyny minus to że kilka dni przed występem odebrali Weronice jej rolę bo dużo chorowala i raz była raz nie w przedszkolu i obawiały się Panie czy napewno wystąpi, na wszelki wypadek dały jej krótki wierszyk którego uczyłam ją w domu jak była chora, niestety nie dostała stroju jak inne dzieci i było jej dziś przykro bo na scene wchodziła pod koniec spektaklu a tak to stała bidulka na schodach :( Kilka długich tygodni uczyła się do swojej roli a tu bach odebrali jej, ale Weronika jest z tych "optymistek" i szybko zapomina i cieszyła się że chociaż wierszyk powie :)
Na koniec dostali dyplomy i nagrody, a ja sierota zgubiłam ten dyplom w drodze do domu :(... i Weronika smutna jest bo to jej pierwszy dyplom :/ W poniedziałek postaram się zdobyć duplikat a jak się nie uda to sama zrobię jej dyplom :)
Miłego wieczorku :)
środa, 12 stycznia 2011
Moja księżniczka idzie na bal :)
Jutro Weroniczka ma bal karnawałowy w przedszkolu :)
Pół dnia tworzyliśmy strój ;)
Przerobiłam suknię z takie kupnej sukienki która była "smutna"
Hmm... co nam wyszło sami ocencie ...
musiał być tiul...
błyskotki, wstążeczki,korona...
i przymiarka przed prasowaniem jeszcze ;)
Moja księżniczka trochę nie uczesana ale była to tylko pierwsza przymiarka ;)
W całości wyglada tak :)
Kolorki trochę oszukane bo suknia jest jasno różowa i balerinki także ;)
Jest to pierwszy jej bal, mam nadzieję że będzie się świetnie bawić :)
Dobrej nocki :*
Pół dnia tworzyliśmy strój ;)
Przerobiłam suknię z takie kupnej sukienki która była "smutna"
Hmm... co nam wyszło sami ocencie ...
musiał być tiul...
błyskotki, wstążeczki,korona...
i przymiarka przed prasowaniem jeszcze ;)
Moja księżniczka trochę nie uczesana ale była to tylko pierwsza przymiarka ;)
W całości wyglada tak :)
Kolorki trochę oszukane bo suknia jest jasno różowa i balerinki także ;)
Jest to pierwszy jej bal, mam nadzieję że będzie się świetnie bawić :)
Dobrej nocki :*
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Grochy...
Witam wieczorkiem :)
Dziś po południu miałam chwilkę to postanowiłam wypróbować moją maszyne czy szyje po naprawie :)
Dużo czasu niestety nie miałam na szycie więc powstała prosta siatka na zakupy :)
Jest nieco mniejsza od zwykłej siatki, ponieważ potrzebuję czasem mniejszej na drobne zakupy czy zeszyt, książkę itp...
Deseń tkaniny wybrałam moje ulubione grochy :)
Boki siatki uszyłam szwem bieliźnianym żeby nic się nie strzępiło i żeby wszystko ładnie było schowane :)
To na dziś tyle tylko ;)
Przepraszam za fotki nienajlepsze ale robiłam je teraz wieczorem na szybko ;)
Buziaczki :*
Dziś po południu miałam chwilkę to postanowiłam wypróbować moją maszyne czy szyje po naprawie :)
Dużo czasu niestety nie miałam na szycie więc powstała prosta siatka na zakupy :)
Jest nieco mniejsza od zwykłej siatki, ponieważ potrzebuję czasem mniejszej na drobne zakupy czy zeszyt, książkę itp...
Deseń tkaniny wybrałam moje ulubione grochy :)
Boki siatki uszyłam szwem bieliźnianym żeby nic się nie strzępiło i żeby wszystko ładnie było schowane :)
To na dziś tyle tylko ;)
Przepraszam za fotki nienajlepsze ale robiłam je teraz wieczorem na szybko ;)
Buziaczki :*
sobota, 8 stycznia 2011
Baby :)
Stworzyłam z Weroniczką małe dzidzi :)
Może nie zanudzę fotkami ;)


Na chuśtawce :) którą zrobił mi mój dziadek jak byłam mała :)
Taka zwykła lala ;)
Ma trochę niedociągnięć ale co tam ;)
Kiedyś w wolnej chwili i jak wena mnie najdzie to powiększy się szafa lali :)
Na razie chodzę cały czas nie dospana, bo w nocy dzieciaczki chore często się budzą, chodzę spać ostatnio 1-2 w nocy wstaję wcześnie i za niedługo na rzęsach zacznę chodzić ;)
Miłej nocki :)
Pa.pa...
Może nie zanudzę fotkami ;)


Na chuśtawce :) którą zrobił mi mój dziadek jak byłam mała :)
Taka zwykła lala ;)
Ma trochę niedociągnięć ale co tam ;)
Kiedyś w wolnej chwili i jak wena mnie najdzie to powiększy się szafa lali :)
Na razie chodzę cały czas nie dospana, bo w nocy dzieciaczki chore często się budzą, chodzę spać ostatnio 1-2 w nocy wstaję wcześnie i za niedługo na rzęsach zacznę chodzić ;)
Miłej nocki :)
Pa.pa...
czwartek, 6 stycznia 2011
Ptaszek 2 :)
Witam :)
Jak dzieciaczki są chore to trudno mi coś zrobić, uszyć ;)
Głownie z nimi siedzę przy ich łóżeczkach i wymyślam coś nowego :)
Wczoraj z Weroniczką uszyłam jej ptaszka bo (Kuba ma a ona nie ;) )
Kolorki sama sobie wybrała :)
Kubuś tak polubił tego ptaszka swojego że nawet z nim śpi, a rano przeszukujemy łóżeczko gdzie ptaszek sie podział, bo gubi się w tych kołdrach ;)
A Niki ptaszyna wygląda tak... :)
Ptaszki szyje się szybko i prosto :) A dzieciaczki się bardzo z nich cieszą :)
W końcu udało mi się zdobyć część do mojej maszyny :) Więc teraz tylko czekam aż będę mieć chwilkę żeby dosiąść do niej i spróbować jak szyje i potworzyć coś nowego :) A w planach mam już dużo rzeczy... Maszyna była nieczynna ok pół roku i zatęskniłam się za nią ;)
Miłego dnia :)
Jak dzieciaczki są chore to trudno mi coś zrobić, uszyć ;)
Głownie z nimi siedzę przy ich łóżeczkach i wymyślam coś nowego :)
Wczoraj z Weroniczką uszyłam jej ptaszka bo (Kuba ma a ona nie ;) )
Kolorki sama sobie wybrała :)
Kubuś tak polubił tego ptaszka swojego że nawet z nim śpi, a rano przeszukujemy łóżeczko gdzie ptaszek sie podział, bo gubi się w tych kołdrach ;)
A Niki ptaszyna wygląda tak... :)
Ptaszki szyje się szybko i prosto :) A dzieciaczki się bardzo z nich cieszą :)
W końcu udało mi się zdobyć część do mojej maszyny :) Więc teraz tylko czekam aż będę mieć chwilkę żeby dosiąść do niej i spróbować jak szyje i potworzyć coś nowego :) A w planach mam już dużo rzeczy... Maszyna była nieczynna ok pół roku i zatęskniłam się za nią ;)
Miłego dnia :)
wtorek, 4 stycznia 2011
Mała ptaszyna :)
Dziś Kubuś zażyczył sobie malutkiego ptaszka którego gdzieś zobaczył, miał być mały, niebieski i identyczny jak na obrazku :)
Więc mama zasiadła w fotelu wzieła się za igłę i wyczarowała ptaszeczka :)
Tak na marginesie to Kubuś pierwszy raz poprosił o coś żeby mu uszyć, nigdy nic nie chciał jak szyłam Weroniczce czy innemu dziecku ;)
Kubuś dołączył do chorej Niki i oboje grzeją się pod kołderką :/
Mam nadzieję że to ostatnie choroby tej zimy, bo chorują juz od października z kilku dniowymi przerwami :( Oby do wiosny ;)
A oto ptaszyna Kubusia :)
Dziękuję za miłe komentarze w poście poniżej i Weroniczka również dziękuje i Wam przesyła buziaki :)
Miłego wieczorku :)
Więc mama zasiadła w fotelu wzieła się za igłę i wyczarowała ptaszeczka :)
Tak na marginesie to Kubuś pierwszy raz poprosił o coś żeby mu uszyć, nigdy nic nie chciał jak szyłam Weroniczce czy innemu dziecku ;)
Kubuś dołączył do chorej Niki i oboje grzeją się pod kołderką :/
Mam nadzieję że to ostatnie choroby tej zimy, bo chorują juz od października z kilku dniowymi przerwami :( Oby do wiosny ;)
A oto ptaszyna Kubusia :)
Dziękuję za miłe komentarze w poście poniżej i Weroniczka również dziękuje i Wam przesyła buziaki :)
Miłego wieczorku :)
niedziela, 2 stycznia 2011
Zwykłe klamerki :)
Pokażę takie drobiazgi zwykłe...
Weroniczka jest dalej chora więc próbuję zająć ją jakoś żeby się nie nudziła ;)
Wczoraj wieczorkiem ozdobiłam z Weroniczką zwykłe drewniane klamerki :)
Zrobiłam rysuneczek biedronki, a Weroniczka chciała reszte obrazków dorysować :)
Klamerki bedą wisieć w pokoiku dzieci na ich rysuneczki :)
Weroniczka dla Was namalowała jeszcze rysuneczki na Nowy Rok :)
Żeby ten Nowy Rok był tak kolorowy i uśmiechnięty :)
Miłego dnia :)
Weroniczka jest dalej chora więc próbuję zająć ją jakoś żeby się nie nudziła ;)
Wczoraj wieczorkiem ozdobiłam z Weroniczką zwykłe drewniane klamerki :)
Zrobiłam rysuneczek biedronki, a Weroniczka chciała reszte obrazków dorysować :)
Klamerki bedą wisieć w pokoiku dzieci na ich rysuneczki :)
Weroniczka dla Was namalowała jeszcze rysuneczki na Nowy Rok :)
Żeby ten Nowy Rok był tak kolorowy i uśmiechnięty :)
Miłego dnia :)
sobota, 1 stycznia 2011
Podsumowanie 2010 roku :)
-W 2010 roku dużo się wydarzyło dobrych i złych rzeczy.
Ale ogólnie był to dobry rok :)
Oczywiście nie spełniłam wszystkich moich postanowien ,które sobie zaplanowałam ;) Ale mam tak co roku hihi... ale spełniło się kilka moich życzeń, marzeń :)
-Jak przejrzałam moje prace które wykonałam w 2010 roku to okazało się że więcej szyłam niż haftowałam, a zawsze było na odwrót... chyba przeprosiłam się z moją maszyną i igłą ;)
- Ze wszystkich prac w ciągu roku które zaczęłam w 2010 nie udało mi się skończyć jednej, ba nawet nie jestem w połowie, jest to ogromny anioł w samych szarościach i bardzo ciężko się go haftuje i nie idzie mi kompletnie, miałam już z tego haftu zrezygnować, ale jest dużo osób które bardzo mi kibicują i pytają ile ostatnio krzyzyków postawiłam ;) więc będe go dziubać wolniutko ;)Wzór mam na 12 kartkach A4...
-Wykonałam też przeróżne inne prace nie związane z szyciem i haftem :)
-Pierwszy raz także wziełam udział w RR :)
-Ten rok mogę więc zaliczyć do udanych (nie licząc małych niemiłych zdarzeń, ale to chyba jest nigdy do nieuniknięcia ).
-W tym Nowym Roku postanowaiłam nic nie planować :)
Los i tak zawsze toczy się sam czy tego chcemy czy nie :)
Jedynie postaram się być bardziej optymistką , szczęśliwsza i cieszyć się każdym drobiazgiem :)
Pozdrawiam Was cieplutko :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














