Witam :)
Jak dzieciaczki są chore to trudno mi coś zrobić, uszyć ;)
Głownie z nimi siedzę przy ich łóżeczkach i wymyślam coś nowego :)
Wczoraj z Weroniczką uszyłam jej ptaszka bo (Kuba ma a ona nie ;) )
Kolorki sama sobie wybrała :)
Kubuś tak polubił tego ptaszka swojego że nawet z nim śpi, a rano przeszukujemy łóżeczko gdzie ptaszek sie podział, bo gubi się w tych kołdrach ;)
A Niki ptaszyna wygląda tak... :)
Ptaszki szyje się szybko i prosto :) A dzieciaczki się bardzo z nich cieszą :)
W końcu udało mi się zdobyć część do mojej maszyny :) Więc teraz tylko czekam aż będę mieć chwilkę żeby dosiąść do niej i spróbować jak szyje i potworzyć coś nowego :) A w planach mam już dużo rzeczy... Maszyna była nieczynna ok pół roku i zatęskniłam się za nią ;)
Miłego dnia :)
Ptaszek jest cudniasty :) Chyba sobie takie uszyję i zrobię z nich kolczyki :P
OdpowiedzUsuńhttp://anek73.blox.pl
ptaszęta małe ale jakże piękniutkie;oczka fajowe;Pozdrowienia dla ich właścicieli
OdpowiedzUsuńPtaszyna jest rozkoszna :).
OdpowiedzUsuńAle słodziaki!
OdpowiedzUsuńŚwietnie, że znów będziesz mogła szyć. Już nie mogę doczekać się efektów, bo pokażesz, prawda?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam