Uszyłam moją pierwszą Tildową Matrioszkę :)
Może nie jest idealna ale mi się podoba ;)
...zagościła już w mojej sypialni na półeczce...
Przy okazji pokażę Wam jaki ostatnio mnie budzi widok :)
Moje dzieci od jakiegoś czasu znowu wstają dziennie o 5-6 rano
(to mamusia przynajmniej popstryka sobie takie widoki ;) )
Widok dzisiejszego wczesnego ranka
(kolorki wyszły rzeczywiste, było tak pomarańczowo :) )
a przedwczoraj było tak...
Te chmury przypominają mi skrzydła anioła :)
Pozdrawiam :)




Wspaniałe widoki.
OdpowiedzUsuńA matrioszka wyszła piękna ,ostatnio wszędzie je widzę ,a to na podusiach ,a to laleczki ,strasznie fajne i urokliwe.
warto czasem wstać:)
OdpowiedzUsuńprzepiękne widoki!
Matrioszka zresztą też:)
jakie sliczne zdjecia, uwielbiam takie niebo
OdpowiedzUsuńświetna matrioszka! a te widoki - śliczota
OdpowiedzUsuńMatrioszka wyszła ślicznie :).
OdpowiedzUsuńA widoku takiego nieba bardzo Ci zazdroszczę, jest cudne :).
Babka świetna :) a niebo powalające :)
OdpowiedzUsuń