Witam Was :)
Znowu zasiadłam do mojego anioła :)
Przybyło tylko kilka krzyżyków, ale zawsze to coś ;)
Obraz nie jest łatwy, na dodatek same szarości i czernie
więc haftuje się niefajnie ;)
Oj długo mi z nim zejdzie, długo... ;)
Mam tyle...
... ostatnio było tyle...
Mam zrobioną kroplę w morzu ;)
Ps. ...a moja kanwa wygląda jak psu z gardła wyciągnięta... ;),
ale prasować nie mogę bo pisałam pisakiem do kanwy :)
Pozdrawiam cieplutko :*
Agnieszko kanwa ma być ładna po skończeniu i wypraniu obrazka, a nie w trakcie więc gnij ją do woli hihi :).
OdpowiedzUsuńmoja kanwa w trakcie pracy wyglada tak samo, albo i jeszcze gorzej, bo ja nie potrafię haftować na tamborku...
OdpowiedzUsuńBardzo tu u Ciebie sympatycznie :). Zapraszam na moje candy :))). Pozdrawiam :).
OdpowiedzUsuń