poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Zajączki :)

Dziś pokażę wam moje pierwsze zajączki robione na drutach :)
Rok temu pokazywała kursik Wiki na swoim blogu Robótkowe szaleństwa
Nie umiem dobrze robić na drutach , w sumie to prawie wcale ;)
Nie miałam drutów w rękach od x lat :)
Może nie są idealne i nie robiłam ściegiem francuskim tylko takim jak potrafię ;)
I wyszły takie ... nawet fajne ;)
Jeden duży, drugi mały :) ...





Może będzie ich więcej, zależy czy przed świętami uda mi się wybrać do pasmanterii po wełnę bo chciałam też inne kolorki :)
Na razie te dwa zajączki opanowały dzieci :)

Miłego wieczorku :)

środa, 6 kwietnia 2011

Pisanki :)

Witam Was z pyszną kawką :)
Kilka dni temu zrobiłam pierwszego mojego karczocha i pisankę z cekinami.
To są w ogóle pierwsze moje prace wykonane z jajka ze steropianu, ale nie ostatnie:)
Karczoch może nie wyszedł mi idealnie ale nawet mi się podoba ;)


Kupiłam sobie ozdoby Wielkanocne robione na szydełku, bardzo mi się podobają a ja niestety na szydełku nie umiem robić ;)


Kupiłam także następne jajuszka steropianowe, były u mnie w kiosku ruchu co bardzo mnie ucieszyło :)

A Kubuś dołączył do mnie jak robiłam pisanki i robił swoje :)
Jak dokończy to wam pokażę :)
Ps. Zdolny chłopak po mamusi hi,hi...
Weroniczka zrobiła i swoje pisanki ale już zdążyła je podarować babci i nie zrobiłam forki...


Następnym razem pokażę wam zajączki które robiłam na drutach, bo muszę jeszcze wyszyć im pyszczki ;)

Miłego dnia :)

piątek, 1 kwietnia 2011

Coś nowego ;)

Przez ostatnie kilka dni pogoda była wspaniała, ciepło ,słoneczko świeciło od rana do wieczora :) Więc te dni spędziłam z dziećmi na powietrzu, na dłuuugich spacerach :) Dziś jak wstałam przywitałam mnie deszczyk, a szkoda bo miałam z Kubusiem fajne plany ;) Ale i tak już byliśmy na krótkim spacerku :)
Wczoraj troszkę wiosny dzieci przyniosły mi do domu :)



W poprzednim poście wspominałam że muszę jeszcze raz odwiedzić pasmanterię, więc z Niką pieszo (ok 1 godz w jedną stronę) poszłyśmy do tej pasmanterii :) Kupiłam kilka rzeczy, oczywiście zapomniałam kilka drobiazgów (chyba bez listy zakupów nie mogę robić ;) ) Celem moim było kupienie głównie jajek steropianowych, wstążeczek itp do zrobienia pisanki karczoch, i niestety jajko mieli tylko jedne (dostawa będzie w przyszłym tyg) więc okupiłam się wstążeczkami, oczkami, szpilkami, wełną itd. Najciekawsze jest to że od ostatniej mojej wizyty czyli poniedziałkowe zdrożały Wielkanocne przydasie o 1 zł! (prawie wszystkie)... no tak coraz bliżej świąt i sklepy korzystają...



A co nowego u mnie ... przypominam sobie jak robi się na drutach ;)
Pierwsza próba wyszła mi ...lepiej nie mówić ;) druga próba już trochę lepsza :)
Na razie robię kwadraciki i spróbuję zrobić zajączki (co w tamtym roku były takie popularne na blogach :)
Nigdy cudów na drutach nie robiłam tylko jakieś maleństwa prostym wzorem, ale chyba postaram się nauczyć, bo nauka szydełkiem mi nie idzie i jakoś łatwiej szło mi zawsze na drutach są chyba prostrze :)
Kilka moich wypocin, krzywe i w ogóle (od ponad 10 lat nie miałam drutów w rękach ;) )
Ps. Dziękuję Wam za miłe słowa dot. hafciku " Urocze miasteczko " :)
Postanowiłam że dam go mojej mamie na dzień Matki więc jeszcze trochę mam czasu na skończenie i robię przerwy na tworzenie Wielkanocnych ozdób :)

Miłego i słonecznego dnia :)
(u mnie właśnie zaświeciło słoneczko :) )

Pozdrawiam :)

wtorek, 29 marca 2011

Hafciki, zakupy... :)

Miasteczko kroczek dalej zrobiło :)
powstał także malutki hafcik Wielkanocny na karteczkę lub zawieszkę .
Wczoraj byłam w pasmanterii po mulinę do obrazka z miasteczkiem i przy okazji kupiłam troszkę przydasi i żałuję że nie wziełam więcej pieniędzy bo było sporo fajnych rzeczy :) Będę musiała tam w najbliższym czasie wrócić :) Szkoda że trochę daleko mam do tej pasmanterii, bo się ostatnio wyrobiła i mają coraz wiecej artykułów , półproduktów do tworzenia przeróżnych rzeczy itd. Muszę częściej ją odwiedzać pomimo tej odległości bo to moja jedyna w tym mieście tak dobrze wyposażona pasmanteria :)

Ja kupiłam tylko piórka żółte ...
 tasiemki, koronki...
i ręcznie robione jajuszka :)
 tył jajuszek
Kupiłam także druty którym zapomniałam zrobić fotkę ;)
Dawno na drutach nie robiłam i pozapominałam wzorki, ale kupiłam je tylko żeby robić prostym wzorem jakieś mini rzeczy dla laleczek Niki itp ;).

Miłego dnia:)

środa, 23 marca 2011

Powoli świątecznie :)

Zaczęłam powoli tworzyć ozdoby Wielkanocne :)
Przez weekend powstały dwa zajączki :)
Duży i mały :) chodź ten duży planowo miał być dużo mniejszy ale wyszedł taki hi,hi... ale jest dużo mniejszy od króliczków które szyję zawsze. Więc w sumie wyszedł średni :)
Małego zajączka szyłam od początku do końca ręcznie :) namęczyłam się w sumie tylko przy obróceniu materiału na prawą strone ;) W sobotę wieczorem taka mnie ochota naszła na uszycie małego zajączka więc nic innego mi nie pozostało tylko szyć ręcznie bo jak maluchy śpią to nie mogę szyć na maszynie iż chodzi tak głośno jak traktor ;)
Zajączek większy był szyty już w niedzielę na maszynie :)
Kilka fotek...





W planach mam jeszcze uszyć kilka takich malutkich zajączków, może mi się uda pomimo braku czasu :)
Ps.Ten wpis miał być dużo wcześniej ale chyba mi siada bateria z aparatu fot. lub ładowarka (ostatnio mam problem z naładowaniem baterii i albo w ogóle mi nie naładuje lub troszkę więc fotki były robione na szybko i niezbyt jestem z ich zadowolona ;)  )

Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...