Witam w te śnieżne popołudnie :)
U mnie sypie i sypie od rana,ale w końcu to zima ;)
Wiosna za kilka tygodni :)
Już doczekać się nie umiem,
bo nie lubię marznąć
a zmarzluch ze mnie straszny :)
Ale nie o tym chciałam pisać ;)
Walentynki zbliżają się dużymi krokami:)
Tuż to już jutro :)
Uszyłam serduszko :)
Nietypowe bo wpadające w fiolet żeby pasowało do mojej sypialni ;)
Kupiłyśmy sobie z siostrą papier do naprasowania i trzeba było go od razu wypróbować :)
Moje serduszko szyte ręcznie ...
więc trochę koślawe ;)
Naprasowankę zrobiłam na połysk i ładnego zdjęcia nie umiałam zrobić ;)
Pierwszy raz dopiero robiłam naprasowankę
i może matowa była by ładniejsza? :)
Będą jeszcze następne serduszka :)
Dziś pokażę Wam jeszcze moją Walentynkę do mojego męża :)
(pomagała mi ją zrobić moja siostra ale ciii...
bo się wyda ;) )
Ps.Do Walentynki użyłam stempla Arine który kupiłam w tamtym roku :)
Bardzo mi się on podoba :)
To tyle idę "produkować" następne serduszka :)
Pozdrawiam cieplutko :)







